Git malina, długi ale sie nie dłuży, kończy się chyba z 7 razy, efektowne ujęcia i montaż, jako obraz dośc atrakcyjny, film bez morałów czysta rozrywka... z tym że jest prę motywów nie trzymających się kupy... np. na sranie kolo szuka tego gnata, skoro przelazł przez tyle rąk ze nawet jakby go kiedys połączyli ze sprawą to nie ma bata żeby dotarli do jego zródła, nie ma bata, to nie CSI Miami gdzie dopasują miód z ucha do odcisków buta i znajdą kolesia we własnym gabinecie przesłuchań...
RopaT
napisał(a) o Potęga strachu
Git malina, długi ale sie nie dłuży, kończy się chyba z 7 razy, efektowne ujęcia i montaż, jako obraz dośc atrakcyjny, film bez morałów czysta rozrywka...
z tym że jest prę motywów nie trzymających się kupy... np. na sranie kolo szuka tego gnata, skoro przelazł przez tyle rąk ze nawet jakby go kiedys połączyli ze sprawą to nie ma bata żeby dotarli do jego zródła, nie ma bata, to nie CSI Miami gdzie dopasują miód z ucha do odcisków buta i znajdą kolesia we własnym gabinecie przesłuchań...
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook